Informacje
- 30 lipca 2026
- wyświetleń: 1643
[FOTO] Pieszy może być niewidoczny dla kierowcy. Alarmują w sprawie przejścia na Sarnim Stoku
30 lipca do naszej redakcji zgłosiła się czytelniczka, która zwraca uwagę na problem z widocznością przy przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Okrężnej i Sarni Stok w Bielsku-Białej. Jak wskazuje, roślinność przy drodze jest mocno wyrośnięta, a wykonane wcześniej koszenie pozostawiło po sobie wystające badyle.
Możemy punktować, mówić, pisać, narzekać, a czasem nawet śmiać się z niedociągnięć dotyczących miejskiej infrastruktury. Są jednak sytuacje, w których trudno o żarty. Szczególnie wtedy, gdy problem może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo pieszych i kierowców.
Właśnie na taką sytuację zwraca uwagę jedna z mieszkanek Bielska-Białej. Chodzi o przejście dla pieszych znajdujące się na skrzyżowaniu ulic Okrężnej i Sarni Stok.
Skrzyżowanie ul. Okrężnej z ul. Sarni Stok, mała widoczność przy przejściu dla pieszych - niewycięta trawa. Ogólnie ktoś to chyba na ślepo wycinał, pozostawione badyle - pisze czytelniczka.
Problemem jest przede wszystkim ograniczona widoczność w rejonie przejścia. Wysoka trawa i pozostawiona roślinność mogą sprawiać, że kierowca ma mniej czasu na dostrzeżenie pieszego, a pieszy może mieć utrudnioną ocenę sytuacji przed wejściem na jezdnię.
To nie jest wyłącznie kwestia estetyki. W przypadku przejść dla pieszych odpowiednia widoczność ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa. Zarówno kierowca, jak i pieszy powinni mieć możliwość odpowiednio wczesnego zauważenia się nawzajem.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że podobne problemy dotyczą także innych miejsc w Bielsku-Białej i pytają, ile jeszcze zgłoszeń musi otrzymać zarządca drogi, aby skutecznie zająć się zarastającymi skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych.
Trudno bowiem uznać za wystarczające samo wykoszenie fragmentu pobocza, jeżeli w efekcie pozostają wysokie, suche łodygi i roślinność nadal ograniczają widoczność.
W tym przypadku najważniejsze nie jest to, czy trawa przy drodze wygląda estetycznie. Najważniejsze jest to, czy osoby korzystające z przejścia dla pieszych mogą zrobić to bezpiecznie. A przy takich miejscach widoczność powinna być traktowana jako kwestia podstawowa, a nie kosmetyczna.
Piesi muszą iść jezdnią. Kolejne zgłoszenie z Sarniego Stoku
To jednak nie wszystko. Do naszej redakcji zgłosił się kolejny czytelnik, który alarmuje w sprawie sytuacji na Sarnim Stoku, tym razem w rejonie galerii handlowej.
Jak relacjonuje, osoby poruszające się pieszo wzdłuż ulicy Sarni Stok mogą natknąć się na utrudnienia związane z remontem chodnika. Sam remont nie byłby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie sposób, w jaki zorganizowano przejście dla pieszych.
W związku z prowadzonymi pracami piesi są zmuszeni pokonać fragment trasy wzdłuż ruchliwej drogi, poruszając się po asfalcie. Zdaniem naszego czytelnika takie rozwiązanie stwarza zagrożenie, szczególnie w miejscu, gdzie natężenie ruchu samochodowego jest duże.
ZOBACZ TAKŻE
[FOTO] Zielona stolica kultury. Splecione trawy i metrowe krzaki
[FOTO] Bielsko-Biała zarasta metrową trawą. Urzędnicy nie radzą sobie z buszem w mieście!
Będzie więcej porządku przy bielskich drogach. Miasto wprowadza nowy harmonogram koszenia
MZD przeprasza za opóźnienia w koszeniu traw. Odpowiedzialni za obsuwę mogą mieć problem
Trawa zasłania przejścia i skrzyżowania w Bielsku-Białej? Padły pytania o koszenie miasta
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.








