Wideo

  • 10 września 2026
  • wyświetleń: 8013

[WIDEO] Jak jedno zepsute auto wywołuje lawinę problemów? Nagrania z kolizji na S-52

W środę, 9 września około godziny 13.00 na S-52 w Bielsku-Białej doszło do zdarzenia drogowego z udziałem dwóch pojazdów. Sprawa była wyjątkowo zagmatwana. Wszystko zaczęło się od popsutego samochodu, który zajmował skrajnie prawy pas ruchu.



Kraksa miała miejsce na jezdni w stronę Cieszyna, ok. 400m przed zjazdem do Wapienicy. Na skrajnie prawym pasie ruchu stał popsuty samochód. Chwilę później doszło do zderzenia BMW i Skody. Jak do tego doszło? Sprawcą okazał się kierujący Audi A3, który przy niewielkiej prędkości zmienił pas ze skrajnie prawego na środkowy. Wymusił tym samym pierwszeństwo na kierującej białą Skodą Octavią. Kobieta by nie najechać na tył Audi, wykonała instynktowny, gwałtowny manewr i wróciła na lewy pas ruchu, wprost pod koła rozpędzonego BMW. Doszło do zderzenia BMW i Skody.

Odłamki uszkodziły jeden z pojazdów, który nadjeżdżał z przeciwnego kierunku (to m.in. pęknięcie przedniej szyby i uszkodzenia powłoki lakierniczej). Nikomu nic się nie stało. Sprawa została zakończona mandatem karnym. Utrudnienia trwały przeszło godzinę.

Jeszcze kilka słów od redakcji:

Przygotowując nagranie do publikacji zwróciliśmy uwagę na pojazd marki BMW, który chwilę przed kolizją wyprzedza autora nagrania. Według oświadczenia autora nagrania, jechał on z prędkością zbliżoną do maksymalnej (być może odrobinę wolniej około 110km/h). Z jaką prędkością poruszał się zatem wspominany kierowca BMW, który jest poszkodowanym w tym zdarzeniu? Można to obliczyć. Należy zaznaczyć, że wyliczenia są pobieżne i opierają się na przybliżonych danych.

Odległość między latarniami na tym odcinku S-52 wynosi 25m. Odległość między znakami F-14a, F-14b i F14C wynosi dokładnie 100m (są rozmieszczone co 100m). Na tej podstawie udało się nam wyodrębnić odcinek 200m przed momentem rozpoczęcia hamowania pojazdu marki BMW. Według naszych wyliczeń kierowca pokonał tę odległość w czasie ok 4,69 sekundy. Mając czas i pokonaną odległość nie trzeba być Pitagorasem, by obliczyć przybliżoną prędkość. To prosty wzór i jedno przekształcenie m/s na km/h.

Szacunkowa prędkość BMW przed zdarzeniem to 153km/h.


Przypomnijmy, że ograniczenie prędkości na tym odcinku drogi to 120km/h i jest ono powszechnie lekceważone przez kierowców, którzy uważają się za lepszych od innych. Ich zdaniem przepisy są dla frajerów. Oni frajerami nie są, więc jadą szybciej. Tacy kierowcy uważają, że widzą więcej, przewidują lepiej i zawsze ogarną podbramkową sytuację. To tacy kierowcy, którzy zamiast przed siebie, najwięcej uwagi kierują we wsteczne lusterka, gdzie kontrolują czy przypadkiem nie jedzie za nimi nieoznakowana Skoda albo Cupra.

Wszelkie próby internetowego zwrócenia uwagi na problematykę łamania przepisów są ochoczo komentowane przez takich idiotów, którzy wylewają swoje mądrości przez klawiaturę. Inni gamonie tylko podkręcają atmosferę przyznając rację internetowym specjalistom od łamania przepisów i szukania na to usprawiedliwienia.

Prawda jest taka, że gdyby kierowca BMW jechał zgodnie z przepisami, to tego tematu prawdopodobnie w ogóle by nie było. Błąd kierowcy Audi zakończyłby się gwałtownym hamowaniem, klaksonem i kilkoma przekleństwami rzuconymi pod nosem.



Zachęcamy do obejrzenia innych filmów nadsyłanych przez użytkowników, które można zobaczyć w dziale WIDEO. Jeśli chcesz być na bieżąco, zachęcamy do subskrypcji kanału YouTube Bielskie Drogi. Chcesz przesłać do nas film i podzielić się nim z innymi kierowcami? - Zapraszamy do kontaktu.

sid / bielskiedrogi.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.